Życie w stylu LA

Już nie zastanawia się, czy jej miejsce jest w Polsce, czy w USA. "I tu, i tam", mówi i dodaje, że tak jest jej po prostu dobrze. W Mieście Aniołów i filmowców Alicja Bachleda-Curuś żyje... tak jak chce. Dlaczego nie wraca do kraju, czy czeka na miłość i jakich ról nigdy by nie przyjęła, opowiada Katarzynie Sielickiej.



Więcej w dwutygodniku "Viva! de Luxe", nr 21/2015