7 rzeczy, których nie wiecie o facetach | Obsada

"Po przeczytaniu scenariusza od razu wiedziałam, że nadszedł czas by zagrać w polskim filmie. Jest świetnie napisany, świeży i interesujący".



Mikołaj Roznerski (Tomasz)
Życie Tomasza (Mikołaj Roznerski) na pierwszy rzut oka jest idealne. Świetnie radzi sobie jako pracownik agencji reklamowej i szykuje się do ślubu z piękną Basią (Alicja Bachleda-Curuś), z którą jest związany od szkoły podstawowej. Ale ta poukładana rzeczywistość zaczyna go przytłaczać, coraz częściej będzie zadawał sobie pytanie, czy chce takiego życia. Wtedy na jego drodze pojawi się pokusa w postaci seksownej blondynki Moniki (Joanna Opozda)...

Mikołaj Roznerski - laureat prestiżowej Nagrody im. Andrzeja Nardellego za debiut w teatrze dramatycznym i gwiazda serialu "M jak Miłość". Na dużym ekranie widzowie mogli go podziwiać m.in. w filmach "Chce się żyć", "Karuzela" oraz "Karbala". "Żyję, gram, jestem zdrowy, mam fantastycznego syna. Jestem szczęściarzem. I dziękuję za to losowi" - mówi aktor.

Początki jego kariery były trudne. Mikołaj Roznerski pochodzi z Rolantowic - małej wsi pod Wrocławiem. Z domu wyprowadził się już w wieku 16 lat, a po ukończeniu szkoły teatralnej bardzo długo nie mógł zdobyć w zawodzie pracy. Rozdawał ulotki, odśnieżał ulice, pracował jako kierowca w markecie budowlanym, rozwoził pizzę… Aż w końcu dostał od losu szansę - etat w teatrze w Lublinie. A po brawurowych kreacjach na scenie pojawiły się też propozycje ze świata filmu. Mikołaj do dzisiaj ceni lata, które spędził w rodzinnym domu, gdzie nauczył się codziennej, ciężkiej pracy.

"Ze wsi wyniosłem pokorę" - zdradza - "Do wszystkiego, co robię, do ludzi, których spotykam na
swojej drodze. W aktorstwie pokora szczególnie się przydaje. Nagle człowiek staje się popularny, dziewczyny zasypują go mailami, proszą o autografy. Łatwo zakochać się w sobie. A jeśli zachowujesz pokorę, to masz kręgosłup, który trzyma cię w pionie. Gdy słyszy, że fanki nazywają go <<apetycznym ciachem>>. Jestem biszkoptem czy sernikiem? Miłe to, ale bez przesady".
Aktor przyznaje też, że w jego życiu najważniejsza nie jest kariera, tylko rodzina - a zwłaszcza syn Antek. "To miłość bezwarunkowa. Nie da się tego opisać. Jest syn, a potem cała reszta. Spełniam się jako rodzic. (…) Najważniejsze to dla mnie dobrze wychować syna. Chcę być dla niego przykładem. Dawać mu bezpieczeństwo. Być blisko".

A co łączy aktora z filmowym Tomaszem? Bohater, którego gra, szykuje się do ślubu z piękną Barbarą
(Alicja Bachleda-Curuś)… Ale flirtuje także z seksowną Moniką - i pozwala, by dziewczyna wywróciła jego
życie do góry nogami. A Mikołaj wyznaje, że czasem też ulega damskiej manipulacji…
"Potraficie to robić tak uroczo, że chętnie się temu poddaję… Wykorzystujecie swój urok osobisty z wdziękiem, któremu zawsze ulegam".



Alicja Bachleda-Curuś (Basia)
Narzeczona Tomasza, który jest jej pierwszą miłością - jeszcze z czasów szkoły podstawowej. Są młodzi, piękni, ale czy szczęśliwi? Pod wpływem ułożonego życia romantyzm wyparowuje z ich związku. A Barbara, ku przerażeniu ukochanego, seksowną bieliznę zamieniła na flanelę i dresy…

Alicja Bachleda-Curuś - od chwili, gdy jako nastolatka zagrała Zosię w "Panu Tadeuszu", non stop przyciąga uwagę mediów. Ukończyła prestiżową szkołę Lee Strasberg Theatre and Film Institute w Nowym Jorku i gra w filmach na całym świecie: w Meksyku, Niemczech, Szwajcarii, USA. W ostatnich latach widzowie mogli
ją podziwiać m.in. w głośnych produkcjach "Trade",
"Ondine" i "The Girl in the Trouble", a do tego jest
członkiem Europejskiej Akademii Filmowej (EFA). Zasiadała w jury 35. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.


W Polsce rzadko jednak staje przed kamerami i wybiera tylko produkcje, które ją naprawdę fascynują. "Liczę na dobre scenariusze i na ten moment, kiedy czytam i przechodzą mnie ciarki. Jeżeli wtedy coś takiego następuje, to wiem, że ta rola jest absolutnie dla mnie" - mówi Alicja Bachleda-Curuś.

Gwiazda zaczęła karierę w podstawówce. A dziś wspomina "Tańczyłam i grałam na scenie już w wieku 8 lat. W dzieciństwie codziennie trenowałam emisję głosu, byłam na zajęciach w teatrze muzycznym... I nikt mnie do tego nie zmuszał, zawsze chciałam to robić".

Ale najważniejsza w życiu aktorki nie jest praca, tylko rodzina - zwłaszcza syn, mały Henio (którego ojcem
jest hollywoodzki gwiazdor Colin Farrell).
"Miałam ten przywilej, ten dar, że w sekundzie, kiedy go zobaczyłam, absolutnie się w nim zakochałam. I nie miałam innego wyjścia jak tylko kochać go bezwarunkowo" - zdradza aktorka - "To, że jestem odpowiedzialna za kogoś innego, jest fajne i ważne. Wraz z pojawieniem się dziecka zmartwienia ustąpiły radości. Za często martwiłam się w życiu na zapas. Już wiem, że tak nie wolno. Bawi mnie, że jesteśmy tacy mali w tym planowaniu wszystkiego wokół nas".

A w nowym filmie aktorka gra Barbarę, narzeczoną Tomasza. Jej bohaterka ufa ukochanemu bez granic - i nawet nie zauważa, gdy w ich związku pojawia się kryzys. I gdy Tomasz zaczyna flirtować z inną… Na ekranie Alicję czeka więc spora dawka miłosnego pecha. Jednak prywatnie gwiazda nadal wierzy w siłę uczuć.

"Zawsze jest czas na miłość. Ale tej prawdziwej, kiedy emocje już opadną, trzeba się nauczyć.(…) Jestem przekonana, że jeśli spotka nas prawdziwa miłość, to ma szansę istnieć do końca. I nawet, kiedy się z kimś rozstajemy, to ona w nas pozostaje" - wyznaje Alicja - "Niosę ze sobą każdą z osób, które kiedyś kochałam. Wraz z przyjściem nowego uczucia odnajduję wszystkie inne miłości, które są we mnie".

7 rzeczy, których nie wiecie o facetach

źródło: materiały prasowe MTL Maxfilm